Nic nie jest na tyle złe, by nazwać to kryzysem. Po prostu od dawna czekasz, aż coś ruszy, i nikt o to nie zapytał.
Co zwykle za tym stoi
Okres bez jednego wydarzenia — bez diagnozy, zakończenia ani czegoś, co można wskazać
Czekanie tak długie, że przestaje przypominać czekanie, a zaczyna przypominać całe życie
Ludzie wokół zakładający, że wszystko jest dobrze, skoro nic widocznego się nie wydarzyło
Treści stworzone, by sprzedać zakończenie — datę, znak, odliczanie — przez co samo czekanie zaczyna wyglądać jak porażka
To są częste stany, a nie diagnoza. Jeśli coś z tego dotyka twojego zdrowia, snu albo bezpieczeństwa, porozmawiaj z lekarzem albo z wykwalifikowanym specjalistą tam, gdzie mieszkasz.